Awans na stanowisko menedżerskie to moment przełomowy w karierze, który wiąże się z dużą odpowiedzialnością i nowymi wyzwaniami. Dotychczasowa wiedza merytoryczna, choć ważna, przestaje wystarczać. Na pierwszy plan wysuwają się umiejętności miękkie — komunikacja, motywowanie, rozwiązywanie konfliktów, budowanie autorytetu. Jak je zdobyć? Czy wystarczą szkolenia, wykłady lub coaching? A może wystarczy czytanie książek i samodzielna praca nad sobą?
Prawda jest taka, że rozwój kompetencji menedżerskich to proces wymagający czasu, determinacji i samodyscypliny. Tylko nieliczni mają naturalne predyspozycje przywódcze, większość musi konsekwentnie nad sobą pracować. Obecnie sama wiedza to zaledwie punkt wyjścia. Aby odnieść sukces w roli menedżera, potrzebne jest połączenie teorii z intensywną praktyką.
Dlaczego sama wiedza nie wystarczy?
Największym wyzwaniem nowych menedżerów jest przekształcenie teorii w codzienne działania. Znajomość modeli zarządzania może być inspirująca, ale dopiero praktyczne wykorzystanie tej wiedzy przekłada się na efektywność. To trochę jak z kierowcą, który zdał egzamin teoretyczny, ale nigdy nie prowadził samochodu — jego kompetencje są czysto hipotetyczne. Peter Drucker miał rację, mówiąc, że wiedza bez doświadczenia jest bezużyteczna.
Badania potwierdzają, że tradycyjne, teoretyczne szkolenia często nie przynoszą oczekiwanych efektów. Aż 68% menedżerów po ukończeniu takich kursów nie potrafi skutecznie wdrożyć zdobytej wiedzy w codziennej pracy (Smith, 2021). Powód? Łatwiej jest się czegoś nauczyć w teorii, niż odważyć się zastosować to w praktyce, szczególnie w sytuacjach ryzykownych lub konfliktowych.
Pułapki rozwoju menedżera
Jedną z najczęstszych pułapek jest przekonanie, że gromadzenie wiedzy automatycznie prowadzi do wzrostu kompetencji. To złudne założenie powoduje, że wielu menedżerów poprzestaje na czytaniu książek czy uczestnictwie w wykładach, unikając konfrontacji z realnymi wyzwaniami. Tymczasem kluczowe znaczenie ma zdolność praktycznego zastosowania wiedzy — umiejętność reagowania na problemy, podejmowania decyzji, rozwiązywania sporów czy motywowania zespołu w trudnych momentach.
Innym problemem jest brak przestrzeni na popełnianie błędów. Menedżerowie uczący się tylko w teorii często unikają sytuacji, w których mogliby się pomylić, przez co tracą szansę na rozwój. Nauka w działaniu wymaga odwagi, gotowości do wyjścia ze strefy komfortu i akceptacji, że błędy są naturalnym elementem procesu uczenia się.
Jak skutecznie rozwijać umiejętności menedżerskie?
Anthony Robbins słusznie zauważył: „Wiedza to potencjał. Dopiero umiejętności pozwalają go wykorzystać”. Najskuteczniejsze formy rozwoju to te, które łączą teorię z praktyką: warsztaty, symulacje, odgrywanie ról, case studies. Badania opublikowane w Academy of Management Learning & Education dowodzą, że uczestnicy takich programów osiągają znacznie lepsze wyniki w ocenach 180 i 360 stopni w zakresie zarządzania zespołem, podejmowania decyzji i rozwiązywania problemów.
W praktyce oznacza to, że zamiast „karmić” menedżerów kolejnymi teoriami, należy stawiać ich w realistycznych sytuacjach, które wymagają działania. Einstein ironicznie podsumował to tak: „Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, ale nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, ale nikt nie wie, dlaczego”. Najlepsze rezultaty daje więc połączenie obu podejść — wiedzy i doświadczenia.
Rola samoświadomości i odwagi
Rozwój menedżera wymaga przyznania się do swoich ograniczeń i deficytów. To trudne, bo wymaga szczerości wobec samego siebie. Fiodor Dostojewski pisał: „Potrzeba odwagi, by mówić prawdę, zwłaszcza prawdę o samym sobie”. Menedżer, który ignoruje swoje słabości, skazuje się na stagnację. Tylko świadome rozpoznanie braków i praca nad nimi pozwala budować nowe kompetencje.
Wielu menedżerów oczekuje gotowych recept, które nie wymagają głębszej autorefleksji. Szukają winy w otoczeniu, zamiast przyjrzeć się własnym decyzjom i zachowaniom. Tymczasem pokora i otwartość na konstruktywną krytykę to fundament długofalowego rozwoju.
Wnioski i praktyczne wskazówki
Bycie menedżerem przypomina pilotowanie samolotu — wiedza o aerodynamice jest ważna, ale prawdziwa sztuka tkwi w umiejętności bezpiecznego lądowania. Dlatego w procesie rozwoju liderów warto postawić na:
- programy oparte na praktyce (warsztaty, symulacje, gry decyzyjne),
- regularne informacje zwrotne od przełożonych, zespołu i mentorów,
- ćwiczenie odwagi w podejmowaniu decyzji, nawet ryzykownych,
- świadomą pracę nad swoimi ograniczeniami, połączoną z planem rozwoju,
- łączenie teorii z codziennym treningiem w realnych sytuacjach biznesowych.
Kurt Lewin powiedział: „Nie ma nic bardziej praktycznego niż dobra teoria”. Dlatego wykłady i szkolenia są wartościowe, ale tylko wtedy, gdy stanowią punkt wyjścia do działania. Menedżer, który uczy się w działaniu, przestaje być jedynie przełożonym, a staje się liderem, inspirującym swój zespół i podnoszącym jego efektywność.
Benjamin Franklin ujął to najprościej: „Powiedziałem ci, więc zapomniałeś. Nauczyłem cię, więc może pamiętasz. Zaangażowałem cię, więc rozumiesz”. To właśnie zaangażowanie w praktykę sprawia, że teoria ożywa, a menedżer staje się prawdziwym liderem, gotowym na wyzwania współczesnego biznesu.
Szkolenie dla menedżerów
Zapraszamy na szkolenie Trening kompetencji dla nowych menedżerów